• Polski
  • English

Tuż przed Hornem

Rejs Call of the Ocean trwa już ponad 160 dni. Pomimo, iż pogoda przestała być przewidywalna Szymon na Maxusie 22 zbliża się do trzeciego, głównego celu trasy – przylądka Horn.

 

CALL OF THE OCEAN – płynąc po rekord

 

Szymon Kuczyński na pokładzie Maxusa 22,  19 sierpnia 2017 r. rozpoczął wyprawę , której celem stało się ustanowienie rekordu świata w samotnej żegludze non stop dookoła Ziemi jako najmniejszy jacht w historii. Start odbył się w Plymouth w Wielkiej Brytanii, a rejs otrzymał nazwę „Call of the Ocean”. Trwa już ponad 160 dni, w czasie których sternik, ani razy nie zapłynął do portu. Za rufą maleńkiego Maxusa 22 „Atlantic Puffina” zostało już ponad 18 800 mil morskich.

 

Główna trasa zakłada opłynięcie 3 słynnych przylądków, z czego udało już się pokonać dwa, a do ostatniego jest już coraz bliżej. 29 października Atlantic Puffin minął nieszczęśliwy dla Polaków Przylądek Dobrej Nadziei położony na południu Afryki. Po 37 dniach żeglugi po wodach Oceanu Południowego udało się opłynąć australijski Przylądek Leeuwin w południowo zachodniej Australii. W 17 tygodniu rejsu Szymon znalazł się na Pacyfiku, w 19 minął Morze Tasmana i następnie Antypody Polski oraz Cetus kotwiczący w Polinezji Francuskiej. Po 23 tygodniu rejsu do mety pozostało: 8506 mil, a do Hornu – 766 mil. Obecnie w 24 tygodniu wyprawy za Szymonem jest już ponad 70% z zaplanowanej trasy.

 

W czasie rejsu na pokładzie pojawiło się kilka drobnych usterek, ale przygotowany na takie ewentualności Szymon, dał sobie z większością radę. Życie na jachcie  nieco utrudnia uszkodzenie jednego z trzech ogniw słonecznych tworzących prąd. Na szczęście pomimo nieprzewidywalnej w ostatnich tygodniach pogody, konieczności ograniczenia słuchania muzyki i wyczerpania zapasów czekolady, dzielnego sternika humor nie opuszcza.

 

 

Szymonie jesteśmy z Tobą i mocno trzymamy kciuki za dalszy etap rejsu 🙂